Chemia w łóżku. Tfu, z chemią w łóżku

Kiedy byłam na tej siłce? W poniedziałek? Tak, w poniedziałek wieczorem. I co?

Od wtorku jestem chora. Nikt mi nie wmówi, że sport to zdrowie.

Czytaj dalej „Chemia w łóżku. Tfu, z chemią w łóżku”

Reklamy

Podstawy fizyki na siłce

Jednak coś we mnie pękło. Myślałam, że jestem silniejsza. Myślałam, że nic nie jest w stanie zachwiać moim przekonaniem o słuszności moich przekonań. Tyle lat oszukiwania siebie. No cóż, stało się.

Poszłam na siłkę.

Czytaj dalej „Podstawy fizyki na siłce”

Być jak Mark Zuckerberg

Chyba wszyscy lubią słuchać opowieści ludzi sukcesu, którzy zaczęli od zera i zbudowali własne imperium. Niektórzy szukają w nich inspiracji i próbują znaleźć jakąś receptę na pierwszy milion. Zazwyczaj mówi się o genialnym pomyśle, zrządzeniu losu, ciężkiej pracy albo szalonych latach 90. Pewnie dużo rzeczy musi się zadziać, żeby biznes wypalił, ale co zrobić, żeby nie zbankrutować po weekendzie? Wszystko zaczyna się w szafie. Czytaj dalej „Być jak Mark Zuckerberg”

Dziwne rzeczy, które pamiętam ze szkoły

W liceum miałam rozszerzony niemiecki. Trzy lata po kilka lekcji w tygodniu. Teraz, po… 5, 6… 7 (!) latach od matury, myślę, że nadal potrafiłabym się dogadać po niemiecku. Zakładając, że pracuję w restauracji, a w menu jest jedynie kaszanka (blutwurst) i ogórek (die Gurke). Schmeckt es Ihnen? Czytaj dalej „Dziwne rzeczy, które pamiętam ze szkoły”

Nareszcie weekEND…!

Leciałam dziś do domu jak  na skrzydłach, nareszcie łikend, nareszcie się wyśpię! Witaj kołderko, już zdejmuję skarpetki. Sama nie wiem, co wybrać – spanie, pasjans pająk czy seriale. Całe 4 godziny weekendu! Czytaj dalej „Nareszcie weekEND…!”