Nareszcie weekEND…!

Leciałam dziś do domu jak  na skrzydłach, nareszcie łikend, nareszcie się wyśpię! Witaj kołderko, już zdejmuję skarpetki. Sama nie wiem, co wybrać – spanie, pasjans pająk czy seriale. Całe 4 godziny weekendu!

Chyba się starzeję. Już nie jestem taka rześka i zabawna po 3 godzinach snu. Po drugim dniu spania od 3:00 do 6:00 mruganie staje się ryzykowne. A to dopiero zaliczenia, sesja za dwa tygodnie. Zachciało mi się inżyniera.

A najgorsze jest to wstawanie… NA 8:00. SOBOTA I NIEDZIELA. Muszę wstawać najpóźniej o 6:30, żeby zdążyć. Naprawdę zaczęłam się cieszyć na poniedziałki. W końcu się wyśpię! Aż miło się idzie do pracy na tą 9:00.

W najbliższym czasie będę reagować tylko na hasła  „łańcuch Markowa”, „eTrapez” i „parówki”. Mój wewnętrzny leń już płacze. Muszę myśleć o czymś miłym. Macierze są całkiem spoko.

To jaki serial? 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s