Jest no…moc!

Ostatnio mamy ciche dni. Prawie się do siebie nie odzywamy. Próby nawiązania rozmowy kończą się tak samo. – Hej, jak ci minął dzień? Co tam w pracy? Byłeś na siłce? – Nie. – A na basenie? – Nie. – A co robiłeś, jak mnie nie było? -KLEPAŁEM PYTONA. 

Myślę, że chodzi o kod.

Nie wiem, czy to przez niskie ciśnienie, nowy rząd czy horoskop, ale od niedzieli spędzamy po kilka godzin dziennie na nauce programowania. Z przerwami na kwejka i pasjansa pająka (4 kolory, fak je), ale jednak. Najważniejsza jest odpowiednia pozycja przed komputerem i nie ingerujący w fale mózgowe podkład muzyczny. Świetnie się sprawdza Krzysztof Krawczyk. Jeszcze lepiej zapętlony Krzysztof Krawczyk. Raz na jakiś czas wstajemy nakarmić kota i dołożyć kubek do sterty garów. Boże, jaki tu syf…

Poza tym – chyba wszystko dobrze.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s